W dniu 04.03.2026r. ogłoszone zostały wyniki Konkursu powiatowego: “Moje pierwsze strofy”. Naszą szkołę reprezentowali Mikołaj z klasy I cw i Kacper z klasy III c. Można śmiało napisać, że nasi poeci odnieśli sukces a ich wiersze zrobiły wrażenie na jury. Mikołaj zajął I miejsce, a Kacper otrzymał II wyróżnienie.
Chłopakom gratulujemy, wkrótce pokażemy zdjęcia z rozdania nagród, a póki co prezentujemy fragmenty:
Mikołaj Łagiewka, klasa I BS
“Życie małego M”
Przyszedłem na świat
w domu, w którym noc
zawsze pachniała czymś gorzkim,
a cisza była tylko przerwą
między kolejnymi burzami.
Był tam ktoś,
kto gubił się w sobie coraz bardziej —
rozchwiany jak wahadło,
raz czuły, raz obcy,
częściej nieobecny,
nawet gdy stał tuż obok.
Była też dłoń,
która próbowała ratować to,
co już tonęło,
zbierała odłamki dni
i zasłaniała mi oczy,
gdy świat stawał się zbyt okrutny.
Widziałem rzeczy,
których dziecko widzieć nie powinno.
Uczono mnie kłamstw,
zamykano w strachu,
kazano wierzyć,
że zło ma twarz dobra.
Zabrano mi niewinność,
zanim zdążyłem ją nazwać,
a uczucia we mnie
zostały porzucone jak ruiny —
nie wszystko da się odbudować.
I tylko jedna obecność
pozostała niezmienna:
cicha, wierna, pełna światła.
To ona nauczyła mnie szacunku,
miłości i tego,
jak nie stać się cieniem przeszłości.
Ból nie odszedł.
On mieszka we mnie nadal —
ale obok niego
rośnie siła,
która wie,
że przetrwała.
“Cierpienie N”
Życie uczy bólu wcześnie.
Zdrada ojca zapisała się we mnie
jak blizna, która nie blednie.
Każdy wzlot niesie w sobie cień upadku —
im wyżej sięga pragnienie,
tym cięższe spotkanie z ziemią.
Ci, których los oszczędził w dzieciństwie,
boleśniej uczą się dorosłości.
Młodość potrzebuje ramion,
których mi zabrakło.
Bywały chwile rezygnacji,
lecz zawsze jakaś dłoń
wydobywała mnie z mroku.
„Życie”
Życie to słowo – niewiadomo co znaczy
Ja przynajmniej tak to sobie tłumaczę.
Ból, żal, cierpienie ot życie całe.
Przygotowanie do śmierci długotrwałe
I wystawienie na próbę człowieka.
Rodzisz się by umrzeć …
Umierasz by żyć…
Żyjesz by cierpieć…
Cierpisz by być …
Jesteś bo musisz, musisz czy chcesz?
To głupie pytanie lecz właśnie tak jest.
Kacper Kulesza, klasa III BS
,,Las w lecie”
Wchodzę między drzewa, jakby znały mnie od zawsze,
słońce przecieka przez liście i plącze się we włosach.
Pachnie żywica i czymś ciepłym, trudnym do nazwania, a ziemia pod
butami oddycha powoli.
Gdzieś obok trzaska gałąź, ale to tylko cisza się rusza,
ptaki kłócą się o niebo nad moją głową.
Na chwilę wszystko jest proste i nie trzeba nic mówić…
las w lecie wie o mnie więcej niż ktokolwiek.
,,Bez tytułu”
Nie umiem nazwać tego, co rośnie we mnie wieczorem,
kiedy miasto cichnie, a zegar tyka jakby wolniej.
Patrzę w sufit i myślę o rzeczach, które miały być proste,
a jakoś się pogubiły między wczoraj a jutrem.
Może to dorastanie, a może zwykłe ,,nie wiem”.
Czasem chciałbym zatrzymać jedną krótką chwilę, tę bez wielkich
słów i bez udawania czegokolwiek. Tylko oddech, światło w oknie
i czyjeś ciche ,,jestem”. Bo chyba o to chodzi, choć nikt nam tego nie
mówi – żeby nie zgubić siebie, nawet kiedy wszystko się zmienia.
„Wiktoria my love”
Wiktoria wchodzi w mój dzień bez pytania
i wszystko nagle ma sens
jej głos zostaje we mnie na długo
jak zapach na kurtce po wspólnym spacerze
Nie obiecuje wieczności wielkimi słowami
wystarczy, że jest obok
śmieje się tak, że zapominam o reszcie świata
i wiem, że tu właśnie chcę być.